Wstałam i zaczęłam się przygotowywać do wyjścia do Studia. Jak zawsze zaspałam i musiałam się spieszyć. Wzięłam pierwsze lepsze ciuchy, spakowałam wszystko do torebki i zeszłam aby zjeść śniadanie. Olga jak zawsze była już w kuchni i dała mi moje ulubione herbatniki i sok. Po zjedzeniu szybko pobiegłam, aby nie spóźnić się na zajęcia. Po drodze spotkałam Cami i Fran, które tak jak ja też zaspały. Cieszyłam się, że nie byłam jedyna. Po 5 minutach byłyśmy już przed Studiem. Na szczęście zajęcia jeszcze się nie zaczęły. Mój dzień nie zaczął się zbyt dobrze, bo w progu stał Diego.
-Hej piękna! - Zawołał Diego
-Mógłbyś odpuścić!? Jestem z Leonem. - wrzasnęłam.
-Odpuścić? Nigdy, kocham Cię i zrozum to! Prędzej czy później i tak będziesz moja!
Chciałam wtulić się w czyjeś ramiona. Powiedzieć o wszystkim.... Moje prośby się spełniły i przyszedł Leon. Oparłam się na jego ramionach i powiedziałam mu, że go kocham i że nikt nigdy nie stanie nam na drodze. Niestety, nie miałam pojęcia, że niedługo to się zmieni....
Usłyszeliśmy dzwonek i poszliśmy do sali, gdzie czekał już na nas Pablo, jak zawsze z nowym zadaniem.
-Dzieciaki, mam dla was nowe zadanie. Musicie napisać i skomponować utwór o miłości, a zarazem zrobić do niego układ. Dobierzcie się w grupy. Za tydzień, zobaczymy co udało wam się stworzyć. - oznajmił Pablo.
Wysłuchaliśmy polecenia Pablo i dobraliśmy się w grupy. Ja byłam z Leonem, Fran z Cami, Naty z Ludmi, Maxi, z Brodweyem i Andresem. Diego był sam, Pablo mu pozwolił na solowy występ. Wyszliśmy na korytarz. Cami i Fran , już myślały o zadaniu, Maxi z chłopakami próbowali uzgodnić jaki rytm ma mieć muzyka, a ja myślałam tylko o nim. O moim księciu z bajki, o jego pięknych, błyszczących oczach, o jego ciepłym uśmiechu.
- Czy zgodzisz się pójść ze mną, w jedno moje ulubione miejsce? - zaproponował Leon.
Bez wahania się zgodziłam. Poszliśmy na kolejne zajęcia, czekała tam na nas Jackie.
2 minuty spóźnienia - odparła.- Była bardzo dokładna. Nie była jedną z moich ulubionych nauczycieli, ale podziwiałam ją, bo wspaniale tańczyła.
Nie mogłam się skupić na zajęciach. Myślałam tylko o moim spotkaniu z Leonem. Lekcje mi się bardzo dłużyły. W końcu wszystkie zajęcia się skończyły.
Możemy dziś przyjść do ciebie? Posiedzimy i wszystko sobie obgadamy. Kiedy ostatnio robiłyśmy piżama party? - odparła Fran. - Miała rację, przez Leona zaniedbywałam swoje przyjaciółki. Zgodziłam się. Przecież po spotkaniu z Leonem i tak nie miałabym co robić. To prawda mamy nowe zadanie, ale jakoś dziś nie chciałam o tym myśleć.
-17 może być? - zaproponowałam
Bez namysłu się zgodziły. W oddali ujrzałam Leona. Przeprosiłam swoje przyjaciółki i szybko pobiegłam do niego.
-Już myślałem, że zapomniałaś. - odparł Leon.
-No coś ty! Jak mogłam zapomnieć? - odrzekłam
Nie mówiąc nic Leon złapał mnie za rękę, i poprowadził do nieznajomego miejsca.
Usiedliśmy na ławce i wpatrywaliśmy się w piękny krajobraz. Nigdy jeszcze tu nie byłam, ale było to cudowne miejsce. Nie rozumiałam, że nigdy go nie zauważyłam. Park znajdował się parę przecznic od mojego domu. W końcu spojrzałam się w jego oczy, a on w moje. Patrzyliśmy na siebie, a potem jego wargi dotknęły moich. Było to przecudowne uczucie. Po pewnym czasie, przypomniałam sobie o moim spotkaniu z przyjaciółkami. Miałam już pół godziny spóźnienia, jednak nie chciałam kończyć mojego spotkania z Leonem. Napisałam więc do Fran, że trochę się spóźnię.
FRAN
Czekałam z Cami w pokoju Violetty. Byłyśmy wkurzone, że Vilu do tej pory się nie pojawiła. Nagle usłyszałam dźwięk mojej komórki
-To od Violi - odparła.
-Co napisała? - rzekła Cami.
-Będę o 18. Jestem teraz z Leonem. Później wam wszystko opowiem. Idźcie do Olgi po coś dobrego. - odczytałam.
Wysłuchałyśmy polecenia Vilu i zeszłyśmy na dół do kuchni.
VIOLETTA
Szłam z Leonem w drogę powrotną, rozmawialiśmy o piosence, którą musimy napisać.
LEON
Nie chciałem, żeby spotkanie z Violettą się kończyło, jednak rozumiałem, że umówiła się z przyjaciółkami. Myślałem o naszym pocałunku. Podobał się jej czy nie? Nie mogłem przecież jej o to zapytać. Nie wiedziałem co o tym wszystkim myślała. Kocham Vilu i nie pozwolę aby ktokolwiek stanął nam na przeszkodzie do szczęścia.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Wiem nudny był, liczę na wasze komentarze.
Usiedliśmy na ławce i wpatrywaliśmy się w piękny krajobraz. Nigdy jeszcze tu nie byłam, ale było to cudowne miejsce. Nie rozumiałam, że nigdy go nie zauważyłam. Park znajdował się parę przecznic od mojego domu. W końcu spojrzałam się w jego oczy, a on w moje. Patrzyliśmy na siebie, a potem jego wargi dotknęły moich. Było to przecudowne uczucie. Po pewnym czasie, przypomniałam sobie o moim spotkaniu z przyjaciółkami. Miałam już pół godziny spóźnienia, jednak nie chciałam kończyć mojego spotkania z Leonem. Napisałam więc do Fran, że trochę się spóźnię.
FRAN
Czekałam z Cami w pokoju Violetty. Byłyśmy wkurzone, że Vilu do tej pory się nie pojawiła. Nagle usłyszałam dźwięk mojej komórki
-To od Violi - odparła.
-Co napisała? - rzekła Cami.
-Będę o 18. Jestem teraz z Leonem. Później wam wszystko opowiem. Idźcie do Olgi po coś dobrego. - odczytałam.
Wysłuchałyśmy polecenia Vilu i zeszłyśmy na dół do kuchni.
VIOLETTA
Szłam z Leonem w drogę powrotną, rozmawialiśmy o piosence, którą musimy napisać.
LEON
Nie chciałem, żeby spotkanie z Violettą się kończyło, jednak rozumiałem, że umówiła się z przyjaciółkami. Myślałem o naszym pocałunku. Podobał się jej czy nie? Nie mogłem przecież jej o to zapytać. Nie wiedziałem co o tym wszystkim myślała. Kocham Vilu i nie pozwolę aby ktokolwiek stanął nam na przeszkodzie do szczęścia.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Wiem nudny był, liczę na wasze komentarze.